Ale dziś się udało, Julcia już w przedszkolu, syn Kuba na uni, a Oleńka wisi na cycu :) Chyba się nie odzwyczai, podobno po cesarskim cięciu więź dziecka z matką jest słabsza - nie w naszym przypadku: jestem szczęśliwą mamą trójki dzieciaków i to prawie dwuletnie maleństwo po cesarce zachowuje się tak jakby pępowiny zapomnieli odciąć :)
Mam więc chwilkę żeby zacząć....
Jestem mamą, nie młodą i nie starą, raczej starszą młodą mamą. Dlaczego tak? A no dlatego, że mój syn skończył 20 lat :) a my po wielu latach, wreszcie mamy wymarzone dziewczynki :) Julkę - 3 lata i miesiąc oraz Oleńkę - rok i 10 miesięcy.
I mimo prawie 40 na karku, ciągle mam problemy z usłyszeniem budzika. Wczoraj zainstalowaliśmy z synem jakieś fajne aplikacje - budziki, które na szczęście zadziałały.
Miłego dnia....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz