Dopadła mnie angina no i niestety gnije w wyrze :( jak wszystko boli to zakupy są jedyną rzeczą jaką jestem w stanie robic.
Zawsze cos mozna znalezc, zwłaszcza w styczniu, w koncowkach serii.
Dzieciaki potrzebują sporo ubrań, to się pobrudzą, to coś zniszczą. Ja z kolei, jak każda mama lubię kiedy ładnie wyglądają, ale jednocześnie szkoda mi gdy poplamią coś co sporo (przynajmniej jak dla mnie) kosztuje. I dlatego staram sie łapać okazje. Na wyprzedazach w next, debenhams, john lewis, mango, zalandoo, mothercare river island itd. można znaleźć bardzo fajne ciuszki i buty w naprawdę korzystnych cenach.
Dzięki temu mogę kupować ubrania takie jak mi się podobają, ale też czasem takie, które kochają moje dziewczynki: z cekinami, myszkami czy inne, czasem nawet obciachowe, ale sprawiające IM przyjemność.
Przy chorobie to coś dla mnie - na poprawę nastroju...
Więc - na zakupy :)
czwartek, 29 stycznia 2015
Angina = zakupy
wtorek, 27 stycznia 2015
Pobudka
Jesteśmy śpiochami :) może inaczej: mamy problem z usłyszeniem budzika :)
Ale dziś się udało, Julcia już w przedszkolu, syn Kuba na uni, a Oleńka wisi na cycu :) Chyba się nie odzwyczai, podobno po cesarskim cięciu więź dziecka z matką jest słabsza - nie w naszym przypadku: jestem szczęśliwą mamą trójki dzieciaków i to prawie dwuletnie maleństwo po cesarce zachowuje się tak jakby pępowiny zapomnieli odciąć :)
Mam więc chwilkę żeby zacząć....
Jestem mamą, nie młodą i nie starą, raczej starszą młodą mamą. Dlaczego tak? A no dlatego, że mój syn skończył 20 lat :) a my po wielu latach, wreszcie mamy wymarzone dziewczynki :) Julkę - 3 lata i miesiąc oraz Oleńkę - rok i 10 miesięcy.
I mimo prawie 40 na karku, ciągle mam problemy z usłyszeniem budzika. Wczoraj zainstalowaliśmy z synem jakieś fajne aplikacje - budziki, które na szczęście zadziałały.
Miłego dnia....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)